poniedziałek, 23 lipca 2012

Rocznica śmierci Amy Winehouse

Amy Winehouse - jazz-Żydówka brytyjskiego pochodzenia; urodzona 14 września 1983 w Londynie. Od dziecka kochała śpiewać. Ojciec, Mitch Winehouse zaraził ją miłością do muzyki jazzowej. Jej debiutancka płyta to Frank. Potem powstał drugi krążek, czyli Back to Black. By stworzyć utwory na drugi album, Amy musiała przejść piekło: jej burzliwy związek z Blake'iem Fielder'em-Civil'em, uzależnienie od narkotyków i alkoholu.
   Jako bardzo wrażliwa artystka Amy potrzebowała kogoś, kto mógłby się nią zaopiekować, ale Blake niczego takiego nie robił. Amy zawsze była przeciwna twardym narkotykom, ale Blake był uzależniony od kokainy i heroiny, a będąc z nim w związku, ona też się uzależniła. Amy nie piła dla zabawy. Robiła to, żeby choć na jakiś czas oderwać się od swoich problemów.
   Piosenki Amy ukazują całą prawdę o jej przeżyciach. Nie są to bezmyślne wersy typu "Baby, baby, I love you", tylko np. "I told you, I was trouble, You know that I'm no good" ("Mówiłam Ci, że będą ze mną kłopoty, Wiesz, że nie jestem niczym dobrym"). Uwielbiam jej piosenki nie tylko za teksty, ale też za muzykę. Wszystko płynęło prosto z jej serca i powstało coś na prawdę genialnego. Słuchając różnych piosenek Amy, czuję różne emocje. Jej głos jest jednym z najlepszych w historii muzyki.
   Dokładnie rok temu Klub 27 się powiększył. R.I.P. Amy ♥



***
Dziś są urodziny Slasha :)

3 komentarze:

  1. Nie mogę uwierzyć, że jej już nie ma :( Była wspaniałą Artystką. Którą jej piosenkę lubisz najbardziej?

    [the-rockferry.blog.onet.pl]

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo chętnie będę cię informować. Tylko nie przejmuj się, jeśli w ciągu najbliższych 2 tygodni nie dostaniesz ode mnie wiadomości o nn. Po prostu dzisiaj w nocy wyjeżdżam. Ale już teraz mogę zaprosić cię 27.07 na recenzję płyty "The Famiuly jewels" Mariny + TD oraz 31.07 na "Recovery" Eminema. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. szkoda, że tak potoczyło się jej życie i tak szybko się skończyło. była wspaniałą wokalistką. fajny blog ;)
    pozdrawiam
    ADELEZONE.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń